KROK 4 DO SAMOAKCEPTACJI - PORZUĆ WYRZUTY SUMIENIA

06/07/2019

Czy umiecie zliczyć ile razy czuliście to nieznośne uczucie wyrzutów sumienia po zjedzeniu deseru, albo po kilku tygodniach bez aktywności fizycznej? Czy taki stan był dla Was motywujący? Postanowiłam przyjrzeć się tej kwestii dokładniej, aby rozwiać Wasze wątpliwości co do tego, kiedy warto wyłączyć swoje dietetyczne wyrzuty sumienia. Przyjrzyjmy się więc temu jak zazwyczaj funkcjonuje u nas mechanizm autokrytycyzmu.

Najpierw musimy mieć określone standardy tego, jakie zachowanie uważamy za akceptowalne. W tym punkcie wielu z nas popełnia błąd, szczególnie w kontekście oceny tego, co w naszej diecie jest dobre, a co nie. Właściwie nie ma produktów, które moglibyśmy ocenić w sposób zero-jedynkowy. Nawet produkty typowo rekreacyjne takie jak słodycze, czy chipsy, mogłyby być rozsądnym dodatkiem, jeśli dzięki ich okazjonalnemu spożyciu nie będziemy się czuć jak w więzieniu własnej diety i będziemy w stanie utrzymać zdrowe odżywianie na co dzień. Większość otyłych osób zna popełniane przez siebie błędy żywieniowe, ale ich zmiana wydaje się często zbyt trudna, aby mogła być realna. Właśnie dlatego podejście do zdrowej diety z lekkim dystansem pomaga nam w jej rozpoczęciu i kontynuowaniu. Zaakceptujecie to, że na urodzinach sięgniecie po torta, w wigilię zjecie pierogi, a w piątkowy wieczór zdarzy Wam się wypić piwo. Tak wygląda normalne życie, które pomimo tych drobnych odstępstw, może być nadal długie i zdrowe.

Jeśli zakładamy sobie nierealne cele takie jak np. "nie jem już w ogóle słodyczy", to wystarczy jedno spotkanie ze znajomymi albo wizyta u babci i... wyrzuty sumienia zabijają naszą motywację do kontynuowania zdrowego odżywiania. Słyszymy w głowie głos wewnętrznego krytyka, że przecież nie powinniśmy, że jak zwykle nam się nie udało, no i że przecież już nigdy się nie uda, bo właśnie daliśmy sobie na to rewelacyjny dowód. Po tym zawiedzeniu się na samych sobie nastaje czas stagnacji, bo przez brak wiary w siebie już zrezygnowaliśmy z naszego celu zdrowego odżywiania. Po jakimś czasie może znów pojawi się impuls "Ok, teraz już naprawdę muszę schudnąć", ale z każdą kolejną próbą będzie nam trudniej. Przyczyną tej większej trudności najczęściej są właśnie wyrzuty sumienia i ta destrukcyjna autokrytyka, która daje nam jasny sygnał, że pewnie i tak nie damy rady. Czy ktoś z Was jest w takim niekończącym się toku prób? Jeśli tak, to mam dla Was dobrą wiadomość - to da się naprawić.

Przede wszystkim cieszcie się z osiągania nawet najmniejszych celów. Przykładowo - poszliście pobiegać pierwszy raz od dawna, ale zamiast być z siebie dumnym, odnosicie wrażenie, że macie takie zaległości, że teraz to już powinniście biegać codziennie. Zamiast tego - spróbujcie zaakceptować to, że Wasza aktywność fizyczna nie wyglądała ostatnio dobrze i nie miejcie już silnych wyrzutów sumienia, bo przecież jesteście na dobrym torze i znowu zaczynacie. Co ważne, wcale nie musicie zakładać, że to pierwszy z 30 biegów w tym miesiącu (...bo przecież kiedyś trzeba to wszystko nadrobić ;)). Zamiast tego, wróćcie z biegania do domu pełni dumy, że udało Wam się to dzisiaj. Dzięki temu, po jakimś czasie aktywność fizyczna przestanie Wam się kojarzyć z tym nieznośnym uczuciem przymusu i wyrzutów sumienia, a zacznie z dumą i z satysfakcją.

W sytuacjach, w których naprawdę macie powody do tego, żeby wewnętrznie krytykować samych siebie, także możecie zmienić tok swojego myślenia. Załóżmy, że jest za Wami weekend pełen pizzy, chipsów i alkoholu. Spróbujcie obudzić się w poniedziałek z czystą kartą, zamiast narzekać na samych siebie, że znowu nie byliście wytrwali. Jeśli zbudujcie stabilne fundamenty zdrowej diety i na co dzień zaczniecie jeść zdrowo, to naprawdę nie będziecie mieli już powodów do wyrzutów sumienia przez okazjonalne cheat meale. Pamiętajcie, że nic tak nie demotywuje jak mówienie sobie w myślach, że ZNOWU nam się nie udało. Spróbujcie być dla samych siebie bardziej wyrozumiali i budujcie solidną konstrukcję o codziennych, zdrowych podstawach diety, której już nie zburzą okazjonalne odstępstwa. Wyczyśćcie swoje karty z wyrzutów sumienia i zacznijcie doceniać wszystkie swoje najmniejsze kroki do zmiany.